RM80
Stachursky - Na Falochronie
 

Głosuj na Dance ListęGłosuj na Goršcš 10Głosuj na Złotš Listę


 Ogłoszenie 

*** Przebój Lata 2018 (wasze propozycje) ***


Poprzedni temat «» Następny temat
Depeche Mode - Some Great Reward (1984)
Autor Wiadomość
Tomex 





Zaproszone osoby: 1
Wiek: 47
Dołączył: 06 Lut 2009

Posty: 9802
Skąd: Katowice
Wysłany: 2015-04-21, 17:31   Depeche Mode - Some Great Reward (1984)
Depeche Mode - Some Great Reward (1984)

Po odejściu z zespołu Vince’a Clarke’a ewolucja Depeche Mode przebiegała błyskawicznie. “Broken Frame” to coś między bezproblemowym popem z debiutu w stylu “Boys Say Go”, a późniejszymi, znacznie ambitniejszymi i lepszymi produkcjami. “Construction Time Again” to już to nowe, dojrzałe oblicze Depeche Mode, a “Some Great Reward” to chyba pierwsza, wielka płyta grupy. Wszystko razem w trzy lata i w cztery płyty.

“Some Great Reward” wielka jest nie tylko dlatego, że odniosła wielki sukces. Chociaż coś takiego prędzej czy później musiało się zdarzyć. Wreszcie któryś z kolejnych, przebojowych singli musiał zawojować świat. Cały świat, nie tylko Europę. I tak się stało. Zaczął “People Are People”, poprawił “Master And Servant”. I “Blasphemous Rumours”. Nie wyszedł na singlu, ale bardzo wielu fanów uważa właśnie go za najlepszy utwór Depeche Mode. Bo jakoś tak przy okazji się okazało, że przebojową i efektowną muzykę połączono z zaskakująco poważnymi tekstami. “Somebody” , “Lie to Me”, szczere do bólu, nawet trochę brutalne . “Master And Servant” w klimacie S-M, chociaż traktuje o sprawach bardziej uniwersalnych. Teksty zaskakująco dojrzałe, jak na dwudziesto dwu-trzylatków, gorzkie, trochę cyniczne. Bardzo dobre. Gore już wtedy świetnie pisał.

Na pewno Depeche Mode jest tym zespołem, albo jednym z bardzo niewielu zespołów, który nobilitował syntezatorowe brzmienie lat osiemdziesiątych. A “Some Great Reward” to chyba ich pierwsza płyta, na której udało im się swoje klawisze ustawić tak, że przestały się kojarzyć z prostym, wesołym popem z lat poprzednich. Dopiero ta płyta mnie do nich przekonała. Najpierw “Somebody”, “Master And Servant” , a szczególnie “Bluźniercze Plotki”. I potem przez kilka lat każda kolejna płyta tej grupy była dla mnie sporym wydarzeniem. Szczególnie za czasów Wieczorów Płytowych, kiedy wraz z muzyką były też i teksty tłumaczone przez Tomasza Beksińskiego.

Depesze pozostali chyba jedyną grupą electo-popową z tamtego okresu (oprócz Pet Shop Boys), która utrzymała i wzmocniła swoja pozycje na muzycznym rynku. Do tego przez cały czas, z płyty na płytę ich muzyka rozwijała się. Już dawno temu przestał być to syntezatorowy pop i już od dawna zespół traktowany jest z szacunkiem należnym bardzo ważnemu wykonawcy muzyki rozrywkowej. Nawet jeśli ostatnie dokonania zespołu nie są już na takim poziomie, jak poprzednio.

Wojciech Kapała (Recenzent) artrock.pl

wydawnictwo: Mute Records 1984

1 "Something to Do" – 3:47
2 "Lie to Me" – 5:03
3 "People Are People" – 3:52
4 "It Doesn't Matter" – 4:44
5 "Stories of Old" – 3:13
6 "Somebody" – 4:27
7 "Master and Servant" – 4:12
8 "If You Want" – 4:41
9 "Blasphemous Rumours" – 6:22

Całkowity czas: 40:18
skład:
Martin Gore, Alan Wilder, David Gahan, Andrew Fletcher

Depeche_Mode_-_Some_Great_Reward.png
Plik ściągnięto 1440 raz(y) 149,88 KB

_________________
The Dark Side Of The 80's
 
  Wyróżnienia: :: :: :: ::
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | nolimit template created by joli  Creative Commons License