RM80
Alexander O'Neal - Criticize
 

Głosuj na Dance ListęGłosuj na Goršcš 10Głosuj na Złotš Listę


 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Jesteśmy Amerykańskim Zespołem
Autor Wiadomość
South 
Prezenterka RM80




Wiek: 49
Dołączyła: 01 Maj 2012

Posty: 1268
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2018-07-11, 17:35   Jesteśmy Amerykańskim Zespołem
15 lipca 1973 roku ukazał się siódmy album zespołu Grand Funk – We’re An American Band. Duży krążek oraz singel z tytułowym utworem stały się bestsellerami. Dziś to i owo o albumie, przede wszystkim jednak o otwierającej go piosence.


Wydany oryginalnie w złotej, foliowej okładce album powstawał nader szybko. Wypełniające go kompozycje zostały zarejestrowane w cztery czerwcowe dni roku 1973 w studiach nagraniowych Criteria w Miami na Florydzie. Okładka, a zwłaszcza żółty winyl, na którym album wytłoczono, miały symbolizować Złotą Płytę. Tak też się stało, bo po miesiącu płyta pokryła się złotem, a ostatecznie dorobiła się statusu platyny.
Nim rozpoczęto rejestrację We’re An American Band, do śpiewającego gitarzysty Marka Farnera, basisty Mela Schachera oraz śpiewającego perkusisty Dona Brewera oficjalnie dołączył klawiszowiec Craig Frost, który wsparł zespół przy nagrywaniu poprzedniego albumu – Phoenix. Jego gra dopełniła surowy brzmieniowo, drapieżny hard rock tria. Producentem albumu został Todd Rundgren, postać znana w świecie rocka. O jego pracy znany krytyk Robert Christgau tak pisał: Todd Rundgren dokonał niesamowitych rzeczy – bębny mają prawdziwą werwę, organy atrakcyjnie dopełniają aranże, a śpiew Dona Brewera przynosi ulgę.
Na płycie znalazł się solidny rockowy materiał z tak kapitalnymi utworami jak: kończący się perkusyjnym szaleństwem siedmiominutowy Creepin’, krzykliwy i rozpędzony, pełen rockowej adrenaliny Black Licorice (jeden z moich ulubionych) oraz odnoszący się do poprzednich dokonań zespołu soulujący w chóralnym refrenie Walk Like A Man. Ten ostatni, skomponowany – podobnie jak tytułowy – przez Dona Brewera (tu przy współudziale Farnera), został również wydany na singlu i dotarł do amerykańskiej Top 20. U nas w kwietniu 1974 roku numer osiągnął szczyt Listy Przebojów Rozgłośni Harcerskiej (wtedy jedyne liczące się w Polsce zestawienie).
Czas na piosenkę tytułową. Jej tekst miał być ponoć zainspirowany wydarzeniem z trasy, jaką zespół Grand Funk odbywał wspólnie z brytyjskim bandem Humble Pie. Po jednym z koncertów muzycy obu zespołów wylądowali w barze, gdzie wywiązała się rozmowa o wyższości amerykańskiego rocka nad brytyjskim (lub odwrotnie). W jej trakcie Don Brewer zaczął wymieniać wielkich amerykańskich rockandrollowców, takich jak: Jerry Lee Lewis, Fats Domino, Little Richard i Elvis Presley, a ostatecznie wstał i z dumą oznajmił: my jesteśmy amerykańskim zespołem. Brewer, który nazajutrz po tym wydarzeniu miał napisać piosenkę, twierdził jednak, że to opowieść wyssana z palca, bo członkowie Grand Funk nigdy nie sprzeczali się z muzykami Humble Pie, ba, byli z nimi na tyle zaprzyjaźnieni, że świetnemu gitarzyście Peterowi Framptonowi proponowali nawet stałą współpracę.
Prawdą jednak jest, że rok wcześniej (zanim doszło do obustronnych oskarżeń i procesów) menedżer zespołu Terry Knight desperacko domagał się hitu i Don Brewer postanowił temu wyzwaniu sprostać.
W tekście piosenki pojawiły się autentyczne postaci, takie jak: Connie Hamzy – jedna z najsłynniejszych amerykańskich groupies oraz Freddie King – znany i ceniony bluesman, który ponoć regularnie ogrywał swoich muzyków w pokera. Tekst był na tyle prosty, że publiczność bez trudu mogła podchwycić refren i śpiewać go razem z zespołem. Oto słowa, które z niewielkimi zmianami przytaczam za tłumaczeniem Wojciecha Manna: W trasie już czterdzieści dni,/ostatnią noc w Little Rock pamiętam jak przez mgłę,/słodka Connie swoje robiła/i cały show załatwiła./Całą noc na nogach z Freddiem Kingiem,/mówię wam, poker to jego konik./Napędzają mnie gorzałka i kobitki,/by tylko dotrwać do wieczornego koncertu./Jesteśmy amerykańskim zespołem (x 2)/przyjeżdżamy do waszego miasta,/pomożemy wam je rozbujać,/jesteśmy amerykańskim zespołem./Cztery dziewczynki z Omaha/czekały, aż wrócimy po koncercie,/czuliśmy się dobrze i w porządku, był sobotni wieczór,/hotelowego detektywa nie było w pobliżu./I te miłe panie miały plan,/chciały poznać chłopców z zespołu,/powiedziały: „Hej, chłopaki, do roboty! ”,/No i wzięliśmy się za demolkę hotelu.
No cóż, żywot członków rockowego bandu nie był ani sielankowy, ani grzeczny, ani – tym bardziej – godny naśladowania, z pewnością jednak był awanturniczo barwny.
Piosenka wydana drugiego lipca 1973 roku na oryginalnym, złotym i transparentnym winylu sprzedawała się znakomicie i uplasowała się na szczycie amerykańskiego zestawienia singlowego wg magazynu Billboard. Po latach telewizja VH1 umieściła kompozycję wśród stu najlepszych hard rockowych utworów wszech czasów.

Autor: Krzysztof Borowiec
Źródło: Tygodnik TEMI

borowiec1828.jpg
Plik ściągnięto 96 raz(y) 56,78 KB

_________________
Każdy Dzień Daje Szanse Na To By Wieczorem Powiedzieć, To Był Szczęśliwy Dzień ;)
  Wyróżnienia: :: :: :: ::
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | nolimit template created by joli  Creative Commons License