RM80
Stravaganza - Pray
 

Głosuj na Dance ListęGłosuj na Goršcš 10Głosuj na Złotš Listę


 Ogłoszenie 

*** Przebój Roku 2018 ***


Poprzedni temat «» Następny temat
Hardrockowy Debiut Wszech Czasów
Autor Wiadomość
South 
Prezenterka RM80




Wiek: 49
Dołączyła: 01 Maj 2012

Posty: 1326
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2019-01-09, 19:54   Hardrockowy Debiut Wszech Czasów
12 stycznia minie pół wieku od dnia, w którym świat usłyszał pierwszy album zespołu Led Zeppelin. Z racji tak poważnej rocznicy dziś powracam do tego krążka, który – jak czas pokazał – stał się jednym z najznamienitszych debiutów w historii rocka.


W 2003 roku magazyn Rolling Stone opublikował listę 500 najlepszych albumów wszech czasów. Debiutancki krążek Led Zeppelin umieszczony tam został na pozycji 29. Rok później płytę wprowadzono do Grammy Hall Of Fame. Muzycy najsłynniejszych grup rockowych w historii – z Deep Purple i Black Sabbath na czele, zgodnie przyznawali, że byli pod wielkim wrażeniem tego krążka.
Siedem lat temu miesięcznik Teraz Rock w materiale zatytułowanym 25 najważniejszych debiutów płytowych światowego rocka umieścił jedynkę Zeppów na szczycie rankingu. Wytrawny znawca tematu, Wiesław Weiss, napisał przy tej okazji takie słowa: Brawurowe wykonanie i nowatorskie wykorzystanie techniki studyjnej nadały muzyce Led Zeppelin nową jakość. Niezwykle ekspresyjny, rozdzierający śpiew Roberta Planta, przeszywające riffy i sola gitarowe Jimmy’ego Page’a, zintensyfikowany puls basu Johna Paula Jonesa i potężne uderzenie bębnów Johna Bonhama do dziś robią wielkie wrażenie.
Warto pamiętać, że w tamtych odległych czasach rockowa sztuka nagraniowa raczkowała, a większość powszechnie stosowanych w latach późniejszych rozwiązań technicznych było właściwie w fazie eksperymentalnej. Tu efekt nie do przecenienia przyniosło wieloletnie doświadczenie muzyka studyjnego i niewątpliwy talent producencki Jimmy’ego Page’a. Jego zasługą są wciskające w fotel przestery, kapitalne odwrócone pogłosy, zdumiewająca gra smyczkiem na gitarze i, jak by nie było, pierwsze w historii tak długie echa i opóźnienia.
Aby uzyskać właściwe brzmienie, Page mocno też kombinował z ustawieniem mikrofonów. Wcześniej większość producentów stawiała mikrofony bezpośrednio przy wzmacniaczach. Page umieszczał je również o dwadzieścia stóp dalej, po czym nagrywał brzmienie pośrednie między dwoma ustawieniami.
Dzięki Page’owi debiutancki krążek Zeppów pokazał też światu, że prawdziwy hard rock, mimo prostego instrumentarium, nie polega już tylko na układaniu piosenek rockowo zaaranżowanych. Jest to sztuka tworzenia zarówno zwartych, pełnych napięcia i ekspresji utworów, jak też pisanych z symfonicznym rozmachem, rozbudowanych kompozycji.
Bodaj najbardziej podekscytowanym facetem podczas pracy nad płytą był Robert Plant, który tamte chwile tak wspominał: Kiedy nagrywałem pierwszy album, po raz pierwszy miałem na uszach słuchawki. Było w tym tyle wagi, tyle siły – było to powalające. I strasznie seksualne.
Płytę nagrano w ekspresowym tempie, w ciągu zaledwie trzydziestu godzin. W 1975 roku, kiedy zyski z jej sprzedaży przekroczyły 7 milionów dolarów, Peter Grant – manager zespołu – powiedział, że produkcja, wliczając w to cenę zdjęcia przedstawiającego katastrofę sterowca Hindenburg, kosztowała zaledwie 1750 funtów.
Na krążku właściwie trudno wskazać kawałki słabsze, a jeśli już, to może tylko te nieco mniej nowatorskie od pozostałych, jak zabarwiony orientalnie Black Moutntain Side oraz Your Time Is Gonna Come z intro Johna Paula Jonesa na kościelnych organach.
Rozpoczynająca się od Good Times Bad Times pierwsza strona płyty była mocniejsza od drugiej. Zawierała moje ulubione kawałki. Pierwszy to znany z wykonania Joan Baez – Baby I’m Gonna Leave You, piękny i dramatyczny numer utrzymany w klimacie późniejszego Stairway To Heaven. Drugi to zwiastun heavy metalu, mocarny blues Willie’go Dixona You Shook Me, w którym głos Planta i gitara Page’a stworzyły typowe dla nich brzmienie unisono. Trzeci to mroczny i podniosły zarazem, symfoniczny wręcz Dazed And Confused. Na drugiej stronie płyty w podobnym do niego klimacie utrzymany został wieńczący całość How Many More Times.
Oczywiście trudno zapomnieć o I Can’t Quit You Baby – kolejnej kompozycji Dixona, i Commucation Breakdown – zwartym i energetycznym hard rockowym hiciorze.
Na koniec opinia Joela McIvera, redaktora pisma Record Collector, autora cenionych książek o muzyce rockowej. Led Zeppelin byli czymś o wiele więcej niż sumą swoich elementów. Dziwne, często dość naiwne, ale także uwielbiane teksty piosenek i definiujący gatunek wokal Roberta Planta być może zostały lepiej wykorzystane w późniejszych albumach (…), bo w 1969 roku muzycy jeszcze nie do końca znaleźli swój rytm. Jednak wzorzec, jaki ustanowili tym wielowarstwowym, dynamicznym albumem, sprawia, że jest on obiektem zasłużonego kultu trwającego od dziesięcioleci.

Autor: Krzysztof Borowiec
Źródło: Tygodnik TEMI

borowiec1902.jpg
Plik ściągnięto 26 raz(y) 58,96 KB

_________________
Każdy Dzień Daje Szanse Na To By Wieczorem Powiedzieć, To Był Szczęśliwy Dzień ;)
  Wyróżnienia: :: :: :: ::
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | nolimit template created by joli  Creative Commons License