RM80
STEVE BURBON PROJECT FEAT. TOM GARROW - Sweet Summer Love (Retro Mix B
 

Głosuj na Dance ListęGłosuj na Goršcš 10Głosuj na Złotš Listę


 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Pretenders - Pretenders (1980)
Autor Wiadomość
South 
Prezenterka RM80




Wiek: 49
Dołączyła: 01 Maj 2012

Posty: 1402
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2015-01-27, 21:26   Pretenders - Pretenders (1980)
Dziś kolejny album sprzed lat. Tym razem to i owo o pierwszej płycie zespołu Pretenders, będącej jednym z najlepszych debiutów fonograficznych lat osiemdziesiątych. 19 stycznia przypadła 35. rocznica jej wydania.


Niemal od początku sądzono, że Pretenders to przede wszystkim śpiewająca gitarzystka Chrissie Hyde, choć, co trzeba przyznać, nie było z nią tak jak w przypadku Debbie Harry, którą uważano za Blondie, a nie za wokalistkę zespołu o takiej właśnie nazwie. Co by jednak nie mówić, obie kobiety nieźle namieszały w muzyce tamtego okresu.
Chrissie, którą w latach 80. nazywano w Polsce swojsko Kryśką, zanim objęła pozycję liderki Pretenders, świetnie poznała branżę muzyczną, zwłaszcza tę na Wyspach. Urodzona w Akron w stanie Ohio Christine Ellen Hynde miała 22 lata, kiedy zdecydowała się opuścić Stany Zjednoczone. Wylądowała w Londynie, gdzie po kilku miesiącach poszukiwań, znalazła zatrudnienie w redakcji wpływowego tygodnika New Musical Express.
Panna Hynde w swojej dziennikarskiej pracy szybko zaczęła sekundować rodzącej się wówczas brytyjskiej scenie punkowej. Nie powstrzymało to jednak jej współczesnych z obozów Sex Pistols i Clash od nazywania ją pyskatą jankeską, która nigdy w muzycznej branży zbyt wiele nie osiągnie. Czas pokazał, jak bardzo się mylili.
Ponoć szczególny wpływ na karierę sceniczną Chrissie wywarł Lemmy z Motörhead, już wówczas uważany za rockowego guru. Koleś palnął jej stosowne kazanie, po którym dziewczyna postanowiła zebrać zespół. Znalazła basistę Pete’a Farndona, gitarzystę James Honeymana‑Scotta, pałkera Martina Chambersa i… tak się zaczęło.
Na pierwszy ogień poszedł cover piosenki Stop Your Sobbing zespołu The Kinks z 1964 roku. Nawiasem mówiąc, Chrissie od dawna była zachwycona liderem Kinksów – Rayem Daviesem. Wkrótce udało się jej go zdobyć. Jak się po kilku latach okazało, w ogóle lubiła liderów, bo kiedy z Rayem drogi się rozeszły, to usidliła frontmana zespołu Simple Minds – Jima Kerra. Obu panom powiła córeczki. To jednak inna historia.
Debiutancki singel z piosenką The Kinks, wyprodukowany przez Nicka Lowe’a, zaprezentował wyjątkowy, bogaty głos Hynde, ale nie pokazał, czy śpiewająca dziennikarka jest w stanie stworzyć coś poza recenzjami w New Musical Express. Stało się to za sprawą nagranego w 1979 roku pierwszego albumu.
Promowały go trzy single, wspomniany Stop Your Sobbing, a także Kid oraz Brass In Pocket. Ten ostatni zawojował listy singlowe w świecie, lokując się na topie m.in. w Anglii, Irlandii, Szwecji i Kanadzie. Piosenka Kid była autorskim dziełem Chrissie, natomiast przebój Brass In Pocket napisała wspólnie z gitarzystą Honeymanem‑Scottem.
Oto jak w książce 1001 albumów muzycznych o płycie Pretenders napisał Bruno MacDonald, dziennikarz magazynów Q oraz Record Collector: W ciasno wijących się opowieściach o pożądaniu i nienawiści zmienne riffy pasowały do słodkiego jak miód jadu Hynde. Pierwsza połowa płyty jest porwista i złośliwa, a najlepszymi momentami są: rozdrażnione „Baby, fuck off” w piosence „Precious” (otwierała płytę – przyp. KB), hołd Honeymana‑Scotta dla swoich gitarowych bohaterów wyrażony solówką w „Tattooed Love Boys” i zaskakujący kawałek „The Wait”. Tu mała uwaga. Chrissie, jak by nie było, hołdująca (przynajmniej w niektórych zwrotach) punkowi tak się wyraziła w 1995 roku: Był czas, kiedy mówili „nie możesz mówić fuck off na swojej płycie”. Chrissie to zrobiła, ale ów wulgaryzm epatował nie tyle samym sobą, ile mocno wynikał z kontekstu.
Wracam do słów Bruno MacDonalda: Na drugiej stronie płyty znajduje się przebój „Kid”, ponury utwór „Private Life” (wkrótce przejęty przez Grace Jones), ujmujące „Brass In Pocket” i nerwowe „Mystery Achievement”, które zapowiada „Pretenders II” z 1981 roku. Na koniec MacDonald przytacza (za magazynem Q) słowa Madonny, która powiedziała o Chrissie w odniesieniu do debiutanckiego krążka: „Pomyślałam, tak, ona ma jaja”.
Chrissie rzeczywiście była wyrazista, a jej talent wokalny i kompozytorski przy muzycznym wsparciu zespołu przełożyły się na sukces płyty. W tydzień po wydaniu znalazła się na szczycie bestsellerów w Anglii, gdzie przewodziła stawce przez kolejne cztery tygodnie, w USA wylądowała, co prawda, zaledwie na pozycji 10., ale już w czerwcu 1980 roku pokryła się złotem, a w sierpniu roku 1982 uzyskała status platyny. W zestawieniu Najlepszych albumów wszech czasów telewizji VH1 krążek został sklasyfikowany na miejscu 52., natomiast w bodaj najsłynniejszym rankingu 500 najlepszych albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone płyta Chrissie i jej kolegów uplasowała się na pozycji 155.

Autor: Krzysztof Borowiec
Źródło: Tygodnik TEMI

borowiec1503.jpg
Plik ściągnięto 980 raz(y) 43,51 KB

_________________
Każdy Dzień Daje Szanse Na To By Wieczorem Powiedzieć, To Był Szczęśliwy Dzień ;)
  Wyróżnienia: :: :: :: ::
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | nolimit template created by joli  Creative Commons License