RM80
F.R. David - Words
 

Głosuj na Dance ListęGłosuj na Goršcš 10Głosuj na Złotš Listę


 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Europe - The Final Countdown (1986)
Autor Wiadomość
Tomex 





Zaproszone osoby: 1
Wiek: 48
Dołączył: 06 Lut 2009

Posty: 9824
Skąd: Katowice
Wysłany: 2015-04-15, 07:17   Europe - The Final Countdown (1986)
Europe - The Final Countdown (1986)

Kawałek tytułowy... Myślę, że skłamie ten, który powie, że nigdy w życiu go nie słyszał. Nie mniejsze grono zapewne będzie obstawać, że „The Final Countdown” nigdy ich nie zachwyciło. Stękać można, że klawiszowy wstęp to większa tandeta niż dialogi z „Klanu”, czy solówki Aerosmith na torach kolejowych, ale jednak z każdą kolejną sekundą rytm zdaje się nakręcać sam z siebie. Zresztą rozpisywać się na ten temat nie ma sensu. Każdy z nas zapewne zna ten utwór niemal na pamięć.

Potem wcale nie jest gorzej. „Rock The Night”, „Danger On The Track”, “Time Has Come”, czy “Heart Of Stone” to mocne, podpudrowane, ale w sumie bardzo konkretne numery. Są tutaj i odpowiednie tempa i fajne zagrywki i chwytliwe motywy i przede wszystkim nie nudzące pomysły, które stworzyły świetne i zapadające w pamięć melodie. No i produkcja; lata 80-te pełną gębą, ale nie drażniące jak wiele innych płyt tamtej dekady.

Może „Carrie” zniechęca przesłodzonym do przesady wstępem, a „Ninja” (pomimo miłego dla ucha pędu rodem z „Lights Out” UFO) chórkami a la Bonnie Tyler, ale to są tylko niuanse nie rzutujące na ocenę całości, ponieważ co by nie mówić ten krążek jest produktem znakomicie wpasowującym się w ówczesne trendy zarówno pod względem produkcyjnym, jak i kompozycyjnym. Zresztą nie tylko w tamte czasy, znajdźcie mi proszę zespół, który na jednej płycie jest w stanie zamieścić 10 świetnych numerów, pośród których trudno znaleźć taki, o którym można powiedzieć gniot albo dograny na siłę. Dla mnie takie Bon Jovi jest w tyle do Europe jak my do drużyn na mundialu...

Zresztą ekipa Tempesta pomimo braku spektakularnego sukcesu komercyjnego kolejnych płyt do dnia dzisiejszego trzyma w miarę przyzwoity fason poniżej pewnego poziomu nie schodząc. Zresztą na potwierdzenie polecam chociażby rewelacyjną płytę „Bag Of Bones” sprzed dwóch lat; ciężej, ostrzej, ale wciąż z polotem. Tak w stylu dwóch ostatnich płyt Whitesnake, ale nieco lepiej.

Zresztą prawda jest taka, że czego by Tempest i spółka nie nagrali i tak zawsze kojarzeni będą z klawiszowym wstępem do „The Final Countdown”, który dla jednych jest synonimem obciachu, a dla innych znakiem tamtych czasów. A płyta? Dla kogoś, kto myśli tak jak większość, może być ona sporym zaskoczeniem. Te 40 minut to nie tylko numer tytułowy; to także całkiem niezły kawał przebojowej i rewelacyjnie zagranej muzyki. A o taką dziś niełatwo...

Paweł Horyszny (Recenzent) artrock.pl

wydawnictwo: Epic Records 1986

1.The Final Countdown [5:11]
2.Rock The Night [4:08]
3.Carrie [4:33]
4.Danger On The Track [3:48]
5.Ninja [3:49]
6.Cherokee [4:15]
7.Time Has Come [4:04]
8.Heart Of Stone [3:51]
9.On The Loose [3:10]
10.Love Chaser [3:30]

Całkowity czas: 40:19
skład:
Joey Tempest - śpiew
John Norum - gitara prowadząca
John Leven - gitara basowa
Mic Michaeli - instrumenty klawiszowe
Ian Haugland - bębny

280__1402623451.jpg
Plik ściągnięto 1377 raz(y) 85,06 KB

_________________
The Dark Side Of The 80's
 
  Wyróżnienia: :: :: :: ::
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | nolimit template created by joli  Creative Commons License